Take-Two Interactive, wydawca GTA 6, postanowił wziąć sprawy w swoje ręce i zaczął aktywnie walczyć z wyciekami. Firma złożyła formalny wniosek sądowy (subpoena) zarówno do Microsoft, jak i Discord, żeby wymusić ujawnienie źródła osób, które rozpowszechniają fragmenty gameplay'u. To oznacza, że R* naprawdę się tego boi — bo jeśli gameplay'u wychodzą bez kontroli, to dla nich tragedia. Gra jest planowana na 19 listopada 2026 i wydawca chce mieć pełną kontrolę nad tym, co zobaczysz najpierw i kiedy.
Rzecz w tym, że leaki to nieodłączna część naszej branży. Zdarza się, że testerzy, pracownicy studiów albo osoby z dostępem do build'ów nie potrafią się powstrzymać. Discord i Microsoft mają dane swoich użytkowników, więc Take-Two chce dokładnie sprawdzić, przez które konta przeciekły te materiały. To poważny krok — subpoena to nie żart, to prawnie wiążący nakaz.
Z perspektywy gracza to może brzmieć jak przesada, ale rozumiesz chyba logikę wydawcy. GTA 6 na mapie Leonidy to potencjalnie największa gra roku 2026, a wyciekający gameplay może zniechęcić część fanów przed premierą albo wpłynąć na narrację wokół projektu. Take-Two stara się zabezpieczyć swoje inwestycje — czy im się uda? To zobaczymy. Na razie liczymy na oficjalne traillery i patrzymy w kalendarz.
GTA 6's publisher filed legal requests to Microsoft and Discord seeking to identify the source behind ongoing gameplay leaks.
Full write-up in Polish above — see the original source below.