Szef Take-Two Interactive postanowił położyć się w poprzek spekulacjom graczy na temat tego, jak będzie zarabiać na GTA 6. Na ostatniej konferencji dla inwestorów odniósł się do pytań dotyczących modelu monetyzacji oraz ogólnie zarządzania rozwojem gry. Jak wiesz, przychody z GTA Online to mina złota dla studia, więc nic dziwnego, że wszyscy chcą wiedzieć, czy podobny system czeka nas w szóstce.
Dyrektor generalny nie wdrażał się w szczegóły, ale jasno dał do zrozumienia, że R* nie planuje karać graczy za to, że chcą się bawić. Model będzie podobny do tego, który sprawdził się w poprzednim GTA Online — bez pay-to-win, ale z dużą ilością opcjonalnych płatności kosmetycznych i passe battlepassowego. To powinno ucieszyć część community, która obawia się, że korporacyjna żyła Take-Two będzie zbyt widoczna w nowej grze.
Ciekawe jest także, że szef studia zmierzył się z krytyką dotyczącą tempa prac i komunikacji z graczami. Widać, że negativne opinie w sieci dały się we znaki — Take-Two stara się teraz być bardziej otwarta na dialog. GTA 6 czeka nas 19 listopada 2026 roku w edycji Standard za 79,99 USD i Ultimate za 99,99 USD. Akcja przeniesie nas do fikcyjnego stanu Leonida, gdzie czeka na nas Vice City i otwarty świat pełen możliwości.
Take-Two's CEO responds to investor concerns regarding GTA 6's monetization model and project management.
Full write-up in Polish above — see the original source below.